Głównej zawartości

Rynek agrolotniczy w Polsce – pomimo wspaniałej tradycji z lat 1950-80 –  w ostatnich latach nie rozwija się i oparty jest na przestarzałej technologii zarówno w zakresie sprzętu latającego (samoloty AN 2, Dromader czy helikoptery Mi2 z racji wieku tracące zdatność do latania) jak i aparatury służącej do oprysku. Wykonywane są jedynie zabiegi ochrony lasów, które obwarowane są restrykcyjnymi przepisami ustawy o środkach ochrony roślin. Samoloty i śmigłowce na kilkusethektarowych powierzchniach zdają egzamin ale na powierzchniach kilkunasto- lub kilkudziesięciohektarowych ich stosownie staje się nieopłacalne.
Użycie wiatrakowca mogącego operować w bezpośredniej bliskości opryskiwanego pola w znaczący sposób potania sam zabieg i pozwala także szybciej reagować na potrzebę jego wykonania. Krótsza nawroty i małe wymagania co do lądowisk (trawiasta przestrzeń) są atutem pozwalającym chronić powierzchnie które dotychczas z powodów ekonomicznych były nieopłacalne do ochrony z powietrza.
Zapotrzebowanie na tego typu usługi jest ogromne, ale wymaga rozwiązywania wielu problemów technicznych tak, aby uzyskać żądaną wielkość i równomierność oprysku, co jest warunkiem skuteczności zabiegu. Air Agro uczestniczyła w próbnych lotach opryskiwania lasów w okolicy Piły, a także w zabiegach ochrony biologicznej – introdukcji kruszynka na polach kukurydzy (w 2013 roku 800 ha, a w 2014 roku 5000 ha, co pokazuje wielkość potrzeb).
Stosowany sprzęt do oprysków agrolotniczych bywa często konglomeratem amatorskich rozwiązań połączonych z przestarzałą technologią, co w warunkach polowych przysparza wiele problemów. Pracownicy posiadają uprawnienia w zakresie stosowania środków ochrony roślin przy użyciu sprzętu naziemnego i agrolotniczego.
Wykorzystanie ultralekkich statków powietrznych wiatrakowców – do zabiegów agrolotniczych stwarza nową, bezpieczną i efektywną (koszty, skuteczność, manewrowość) perspektywę technologiczną dla ochrony roślin uprawnych i lasów.