Głównej zawartości

Artykuł opublikowany w czasopiśmie Wieści Rolnicze, miesięczniku rolników wielkopolski, dolnego śląska i opolszczyzny, nr 1 (37) styczeń 2014 r., przedrukowany w portalu nowoczesnafarma.pl.

Warto zastanowić się nad biologiczną metodą zwalczania omacnicy prosowianki na kukurydzy. Proponujemy zastosować introdukcję kruszynka. Co to takiego?

Ostatni sezon pokazał, że omacnica prosowianka jest w uprawie kukurydzy szkodnikiem numer jeden. - Obserwując skalę występowania tego szkodnika, można wnioskować, że problem będzie się nasilać - wyjaśnia Sebastian Wojtkowiak, doradca rolny z firmy ProCam. Dlaczego tak może być? Omacnica rozwija się bardzo szybko w naszym klimacie przy sukcesywnie wzrastającej ilości uprawy kukurydzy. Prócz tego nie ma istotnego, naturalnego wroga, który mógłby sterować populacją tego szkodnika. W przypadku braku kukurydzy adaptuje się na innych grubołodygowych roślinach. - Gąsienice omacnicy na jesień, jeszcze przed zbiorem kukurydzy, kierują się do dolnych części roślin i lokują w szyjce korzeniowej. Tam tworzą oprzędze, w których zimują. W maju następnego roku wchodzą w fazę poczwarki i w połowie czerwca wylatują jako motyle - tłumaczy doradca rolny z firmy ProCam. Składanie jaj zaczyna się już po pierwszym dniu lotu i trwa do końca sierpnia. Jaja są składane w pakietach po 10-30 szt., w pobliżu środkowego grubego nerwu na dolnej stronie liści. Gąsienice wylęgają się po 10-15 dniach i żywią początkowo liśćmi lub pyłkiem. - Okres od wylęgu gąsienic do wgryzienia się w roślinę jest idealnym momentem na wykonywanie zabiegu środkami ochrony roślin - zaznacza Sebastian Wojtkowiak.

Strategia integrowanej ochrony roślin opiera się na trzech podstawowych elementach:

1. Zapobieganiu występowania i namnażania się organizmów szkodliwych.

2. Prowadzeniu obserwacji upraw i podejmowaniu decyzji.

3. Interwencji, gdy środki bezpośredniego zwalczana są konieczne.

Warto jednak zastanowić się nad innym sposobem zwalczenia tego szkodnika, wykorzystując wiedzę na temat okresów biologicznych. Tym bardziej, że od stycznia 2014 r. obowiązuje stosowanie zasad integrowanej ochrony roślin. Głównym celem integrowanej produkcji (IP) jest maksymalne ograniczanie stosowania syntetycznych środków ochrony roślin, nawozów sztucznych czy regulatorów wzrostu roślin. W tę koncepcję idealnie wpisuje się introdukcja kruszynka - pasożyta jaj omacnicy. Kruszynek należy do rzędu błonkoskrzydłych, które stanowią jeden z najbardziej licznych gatunkowo rzędów owadów. - Kruszynki to jeden z najmniejszych, ale najbardziej efektywnych błonkówek. Pasożytują na 90% jaj motyli. Samice składają swoje jaja do jaj motyli, gdzie odbywa się rozwój larw. Po 8-15 dniach pojawia się następne pokolenie dorosłych osobników, w zależności od temperatury. Kruszynek najlepiej rozwija się w temp. 25 °C - tłumaczy Sebastian Wojtkowiak. Samica może złożyć nawet 300 jaj, dzięki czemu skala spasożytowania jaj szkodników może być duża. Kruszynka na uprawy wprowadza się w postaci spasożytowanych jaj żywycieli, umieszczonych w specjalnych kapsułach lub też rozsypuje się na plantacji za pomocą specjalnego sprzętu latającego. Można to robić za pomocą wiatrakowca. Dysponuje nim m.in. firma RAPS Andrzeja Wilczańskiego ze Sztumu. Posiada model Zen-1 w wersji agro. Jest to ultralekki statek powietrzny z systemem nawigacji satelitarnej wyposażony w dwa dozowniki do aplikacji kruszynka (każdy o poj. 2,5 l) umieszczone na końcach belek. Aplikacja tym sprzętem wykonywana jest na wys. 5-7 m nad roślinami przy prędkości przelotowej nawet do 100 km/h. W czasie jednego lotu trwającego około 40-60 minut, kruszynek aplikowany jest na 80 ha. Wyposażenie się w wiatrakowca jest korzystne przy posiadaniu pól o wielkości co najmniej 80 ha. W przypadku mniejszych plantacji dostępne są preparaty w formie zawieszek zawierające kruszynka, które można samodzielnie zamontować na roślinach w uprawie kukurydzy.

Dorota Jańczak